Tarnów: Nie ma wątpliwości kto kierował autem, w którym spłonął policjant

 

To już pewne, że to Piotr K. kierował autem, w którym spłonął policjant. Jest opinia biegłych, która jednoznacznie wyklucza wersję podejrzanego. Ten zeznaje, że tuż przed wypadkiem przesiadł się na fotel pasażera i auto prowadził policjant komendy Tarnów Zachód. Do tragedii doszło na rondzie przy Starodąbrowskiej i Słonecznej nad ranem 29 października 2016 roku.

Audi S3 uderzyło w betonowe barierki ronda, dachowało i wybuchł pożar. Podejrzanemu udało się wydostać, a policjant, Dariusz K., spłonął w samochodzie. Jak mówi Witold Swadźba, zastępca prokuratora rejonowego w Dąbrowie Tarnowskiej, podejrzany nie mógł fizycznie zamienić się miejscem i jest na to kilka dowodów. – Wiarygodność jego wyjaśnień została całkowicie podważona – twierdzi. – Samochód cały czas na skrzyżowaniu Starodąbrowskiej z Lwowską miał włączone światła stop, a światła stop, jak wiadomo, świecą się tylko wtedy, gdy kierowca naciska pedał hamulca. Zaciągnięcie hamulca ręcznego nie powoduje ich uruchomienia, a zatem fizycznie niemożliwa była zamiana miejsc – dodaje.

Jest też inny dowód wskazujący na to, że policjant nie mógł zmienić fotela pasażera na kierowcy.
Jedynym sposobem, w jaki podejrzany mógł opuścić samochód, były drzwi od strony kierowcy. Ciało pokrzywdzonego zasłaniało okno od strony pasażera. Biegły wykluczył, że podejrzany mógł opuścić auto inaczej niż przez drzwi od strony kierowcy. Jednocześnie wskazał, że siły przy obracającym się aucie na dach, nie sprawiłyby, że osoby mogły się spontanicznie zmienić miejscami – wyjaśnia zastępca prokuratora rejonowego w Dąbrowie Tarnowskiej.

Podczas śledztwa przeprowadzono też eksperyment z zamianą miejsc, w którym uczestniczył podejrzany. I chociaż zamiana w ciągu 10 sekund na skrzyżowaniu okazała się możliwa, wykluczają ją włączone cały czas światła stopu w aucie. To oznacza, że kierowca naciskał cały czas pedał hamulca.

Piotrowi K. grozi do 12 lat więzienia. Odpowie za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie nietrzeźwym i umyślne naruszenie przepisów drogowych. Jechał za szybko. Miał ponad 2 promile alkoholu. Wiadomo już też, że nietrzeźwy był też policjant. Piotr K. jest w areszcie. Prokuratura w Dąbrowie Tarnowskiej złożyła wniosek o przedłużenie go.

Audi tuż przed rondem przy zbiegu Słonecznej ze Starodąbrowską jechało z prędkością pomiędzy 70 a 80 km/h. W chwili uderzenia w beton miało na liczniku pomiędzy 60 a 70.

Posłuchaj Witolda Swadźby:

Jadwiga Kozioł