Nowy Sącz: Z wózkiem inwalidzkim na Kilimandżaro

 

Wśród osób niepełnosprawnych też są wybitni artyści, biznesmeni czy podróżnicy. O tym mogli się przekonać uczestnicy konferencji, jaką w Nowym Sączu zorganizował Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. W czasie spotkania pojawili się też uczniowie, którzy opowiedzieli o swoim nietypowym eksperymencie.

Ktoś, kto porusza się na wózku inwalidzkim, najczęściej wzbudza w nas litość, ale gdybyśmy zapytali każdą z takich osób, czym się zajmuje, to moglibyśmy się bardzo zaskoczyć. Na przykład Angelika Chrapkiewicz-Gądek prowadzi własny biznes, zatrudnia inne osoby, nurkuje i wspina się na wysokie szczyty. W ten sposób zdobyła Kilimandżaro, najwyższy szczyt Afryki, sięgający prawie 6 tysięcy m n.p.m. oraz polskie wzniesienia, jak Babia Góra i Rysy. – To jest cała logistyka. Ja to nazywam wyprawą. Na Rysy niosło mnie 10 osób. W czasie takich wypraw mocno dostaję w kość, ale jestem szczęśliwa – mówi.

A jaka motywacja towarzyszyła tej wyjątkowej kobiecie? – Przez takie wyprawy chcę pokazać wszystkim, że jeśli mają jakieś marzenia, to powinni je realizować. Moja choroba postępuje. Ja wiem, że będę jeszcze słabsza, dlatego jeśli coś chcę zrobić, to działam i taką postawą chcę zarazić innych – dodaje.

Angelika Chrapkiewicz Gondek opowiadała o swoich emocjach i motywacjach w czasie spotkania Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w Miasteczku Galicyjskim w Nowym Sączu. Piotr Śliwowski, dyrektor Promocji i Informacji w PFRON-ie w Warszawie uważa, że tacy bohaterowie są bardzo ważni dla przełamywania barier wśród osób niepełnosprawnych. – Pokazują swoim życiem, jak się nie załamywać, jak wyjść z sytuacji, która dla nas jest pozornie bez wyjścia. My jesteśmy od tego, żeby im pomagać, ale ta ich wola i siła charakteru to coś, czego nie możemy zagwarantować – dodaje

W czasie konferencji funduszu pojawili się też uczniowie z sądeckiego elektryka. Opowiedzieli o swoim wyjątkowym eksperymencie. Przez kilka godzin, w czasie lekcji, próbowali wcielić się w role osób niepełnosprawnych. Jeździli na wózkach, mieli pozatykane uczy albo poruszali się za pomocą chodzików. Część wcieliła się w rolę opiekunów. Jednym z nich był Adam Kwoka, który dzięki akcji czuje się wrażliwszy. – Jeżeli zobaczyłbym osobę niepełnosprawną z opiekunem, nawet przy trzech schodkach do pokonania, to podszedł bym do nich i zaoferował pomoc. Całkiem możliwe, że ten opiekun niósł kilka chwil wcześniej kogoś na swoich barkach z trzeciego piętra i nie miał potem już siły nawet na pokonanie takiej przeszkody – mówi.

Szymon Szołdra poruszał się za pomocą balkoniku, jak osoby z porażeniem mózgowym. Uczeń Elektryka ma takie przemyślenie po tym eksperymencie. – Uświadomiłem sobie, że chwila nieuwagi na drodze i można trafić na wózek albo do takiego balkoniku. Teraz będę bardziej uważał na siebie i swoje życie, bo mam je tylko jedno – mówi.

O tych doświadczeniach usłyszało kilkudziesięciu uczestników konferencji, zorganizowanej przez PFRON. Wśród nich, poza uczniami, byli przedstawiciele urzędów i organizacji pozarządowych z terenu Małopolski.

Posłuchaj Angeliki Chrapkiewicz-Gądek:

Posłuchaj Piotra Śliwowskiego:

Posłuchaj Adama Kwoki:

Posłuchaj Szymona Szołdry:

 

Jakub Węgrzyn

fot: FB: Angelika Chrapkiewicz-Gądek