Tarnów: Czy to cmentarz czy miejsce na piknik – interwencja RDN

 

– To cmentarz a nie miejsce na piknik – mówią mieszkańcy ulicy Szpitalnej w Tarnowie. Odnoszą się oni w ten sposób do wykorzystania terenu cmentarza wojennego 202. – O ile obecność spacerowiczów nie dziwi, to wycieczki rowerowe już tak – dopowiadają tarnowianie, którym na sercu leży miejsce zapomniane od lat. Kilkadziesiąt lat temu próbowano nawet zatrzeć ślady historii i niwelowano nagrobki, był pomysł, by wybudować tam blok.  Jak jest dzisiaj?

cmentarz1

– Powstaje ogrodzenie, coś się dzieje, dawniej było znacznie gorzej – mówią mieszkańcy. – Był zaniedbany, ileś lat temu nie nawet nie wiedzieli, że tu jest cmentarz. Przyjechał ktoś z zagranicy, chciał pomodlić się, a tu cmentarza nie ma – mówi jeden z okolicznych mieszkańców. – Było tam coś robione, jest zaśmiecony, jakieś butelki, bałagan – dodaje przechodząca obok kobieta. – Tam taki cokół jest, może warto byłoby na nim jakąś tablice wywiesić aby to uczcić – proponuje inny przechodzień.

cmentarz2

Co na to władze miasta? Prezydent Roman Ciepiela informuje, że miejscem tym opiekuje się wojewoda małopolski. Jednocześnie uważa,że nekropolia jest utrzymana w czystości, a w przypadku wykorzystywania jej jako miejsce rekreacji będzie interweniować Straż Miejska. – Cmentarz jest uporządkowany, zlecony do stałej konserwacji, to, co jest zielone jest utrzymywane w dobrej kondycji, alejki są również sprzątane. Natomiast jeżeli ktoś robi sobie z tego miejsce zabaw, bo i takie słyszałem głosy, to Straż Miejska będzie interweniowała. To jest cmentarz, a więc powaga tego miejsca musi być zachowana – dodaje.

cmentarz3

Cmentarz z pierwszej wojenny nie jest nawet oznaczony żadną tabliczką. Znajduje się on w północnej części Tarnowa, został utworzony w 1914 roku. Mieszkańcy na ogół wiedzą, że spoczywają tam głównie żołnierze austriaccy, inni nie do końca zdają sobie sprawę z powagi historii. Do tematu będziemy wracać.

Posłuchaj mieszkańców:

Posłuchaj Romana Ciepieli:

 

Małgorzata Miczek – Zabawa