Nowy Sącz: Czy miasto poradzi sobie z reformą oświaty?

 

Cała Polska żyje nową reformą. Prezydent Andrzej Duda popisał projekt dotyczący reformy oświaty i co za tym idzie od nowego roku szkolnego nauczycieli i uczniów czekają zmiany. Od przyszłego roku będziemy mieć 8 klas szkoły podstawowej, 4 letnie licea, 5-letnie technika, dwustopniowe szkoły branżowe i szkoły policealne. Jak z tymi reformami poradzi sobie Nowy Sącz?

– Projekt zakłada wygaszanie gimnazjów. Z dniem 1 wrześnie 2017 roku nie będzie prowadzona rekrutacja do klas pierwszych – mówi Józef Klimek, dyrektor Wydziału Edukacji. Dokument podpisany przez prezydenta Dudę zakłada kilka opcji wygaszania gimnazjów. Dyrektor wydziału twierdzi, że miasto wybrało, po konsultacjach ze środowiskiem oświatowym, najbardziej korzystną opcję dla uczniów i nauczycieli. -Klasy drugie i trzecie w gimnazjach będą kończyć edukacje w budynkach w których obecnie się kształcą. Oczywiście zostaną z tą samą kadrą nauczycieli – dodaje Klimek.

Co czeka sądeckie gimnazja w niedalekiej przyszłości? Zdaniem dyrektora wydziału edukacji ich los nie wydaje się, aż tak bardzo straszny. – Gimnazjum nr 1 włączy się w struktury Liceum ogólnokształcącego. Gimnazjum nr 2 wejdzie w skład szkoły podstawowej nr 3. Gimnazjum nr 3 w strukturę podstawówki nr 7. Gimnazjum nr 5 przekształcone zostanie w Liceum sportowe, gimnazja nr 15 i 16 wejdą w skład podstawówek i nie będą tworzyć zespołu szkół, a gimnazjum nr 11 stanie się szkoła podstawową nr 2.

Nauczyciele z likwidowanych szkół powinni znaleźć zatrudnienie w placówkach do których ich była szkoła zostaje włączona. Przepisy precyzyjnie określają także co stanie się z dyrektorami likwidowanych szkół. Dyrektorzy gimnazjów stają się vice dyrektorami szkół podstawowych i odpowiadają za klasy gimnazjalne, które są wygaszane. Niestety swe stanowiska tracą  vice dyrektorzy gimnazjów i podstawówek. Uczniowie jednego z sądeckich gimnazjów, pytani przez naszego reportera  nie są przychylni do nowej reformy.

– Powinno zostać tak jak jest. Nie widzę tego, żeby dzieci z podstawówki na przerwach spotykały się z gimnazjalistami – tłumaczy jeden z uczniów. -Gimnazjaliści mają swoje sprawy i tematy i czym innym interesują się niż uczniowie podstawówki – dodaje uczennica.

Dyrektor gimnazjum nr  11 w Nowym Sączu Jolanta Bodziony ma jednak plan na rozłożenie uczniów, gdy szkoła zamieni się w szkołę podstawową.

 – Klasy nauczania wczesnoszkolnego będą zajmować dół szkoły, a starsze będą na wyższych poziomach budynku. Nie trzeba się bać tego, że te dzieci będą się spotykać. Także sprawa dzwonka w klasach młodszych to sprawa prosta do rozwiązania – dodaje dyrektor.

 Nasie reporterzy na bieżąco będą monitorować tę sprawę.

Posłuchaj Józefa Klimka:

Posłuchaj Jolanty Bodziony:

Posłuchaj uczniów:

Tomasz Bryndal